Mistrz przełamał końcówkę

Mistrz Polski to bardzo mocny zespół, niezależnie od tego, ilu jego zawodników jest kontuzjowanych. Trener Krzysztof Szubarga uczulał swoich podopiecznych, aby przed pojedynkiem z niepokonanym w Energa Basket Lidze WKS Śląskiem wychodzili właśnie z tego założenia. Conor Morgan, Justin Bibbs, Jakub Nizioł: wszyscy ci koszykarze gwarantują wrocławianom przynajmniej 10 pkt na mecz, lecz z powodu kontuzji nie mogli wyjść na parkiet hali Orbita. Podobnie, jak zmagający się z urazem kolana Adam Hrycaniuk, co sprawiło, że trener Szubarga miał znacznie zawężone pole manewru na pozycjach 4 i 5.

Przeciwnicy wiedzieli, jak to wykorzystać w pierwszym rozdaniu, ale trzymaliśmy się blisko dzięki skuteczności Jimmy’ego Florence’a i Novaka Musicia. Wynik zmieniał się właściwie co akcję. Niestety, druga kwarta należała do rywali. Arkowcy nie wytrzymali tempa, zatrzymali się w ataku i zanim się obejrzeli, musieli odrobić 9 oczek, przy stanie 30:21. Odpowiedzialność na swoje barki wziął Jimmy, w pierwszej połowie zdobył aż 19 punktów. Problem w tym, że prowadził wciąż WKS Śląsk – 41:35.

Pozostali żółto-niebiescy zdawali sobie sprawę, że Jimmy też będzie musiał wreszcie usiąść na ławce rezerwowych. Naszego playmakera wsparli kolejni – Adrian Bogucki, Jordan Harris czy Novak Musić. Długo wyczekiwane przełamanie zaliczył również Bartłomiej Wołoszyn i straty zmalały. Skuteczna trójka Jordana pozwoliła nam nawet odskoczyć na +3, przeciwnicy napierali, ale rzutami wolnymi Jamesa Florence’a utrzymaliśmy przewagę i wygrywaliśmy 60:59.

Arkowcy z całych sił ambitnie walczyli o zwycięstwo na gorącym terenie. Żyły wypruwał z siebie nieprawdopodobny Jimmy, zadziorności nie brakowało innym. Jednak kluczowe akcje inteligentniej rozegrali rywale. Wykorzystali siłę w szybkim ataku oraz doskonałe indywidualne zagrania Jeremiah Martina. James trafiał z każdego miejsca na parkiecie, zdobył aż 34 punkty, ale to nie wystarczyło. Przegrywamy we Wrocławiu z WKS Śląskiem 80:87. Dziękujemy mistrzom Polski za wyrównany mecz, to była świetna koszykarska bitwa.

WKS Śląsk Wrocław – Suzuki Arka Gdynia 87:80 (22:19, 19:16, 18:25, 28:20)

WKS Śląsk Wrocław: Dziewa 22, Justice 16, Martin 16, Ramljak 10, Kolenda 9, Gołębiowski 7, Wiśniewski 4, Tomczak 2, Parakhouski 1, Adamczak 0, Mindowicz 0

Suzuki Arka Gdynia: Florence 34, Musić 18, Bogucki 12, Harris 7, Wade 6, Wołoszyn 3, Janiec 0, Marchewka 0, Pajkert 0, Sewioł 0, Wilczek 0