Zimna krew wicemistrza – bolesna porażka we Wrocławiu

Opublikowano: 8 października 2023

Areną zmagań koszykarzy Krajowej Grupy Spożywczej Arki Gdynia w 3. kolejce Orlen Basket Ligi była wrocławska Hala Orbita. To właśnie na terenie aktualnych wicemistrzów Polski w barwach naszej drużyny zadebiutował Stefan Kenić, który powrócił na parkiet po urazie odniesionym w ostatnim przedsezonowym sparingu w Ostrowie Wielkopolskim. Trener Wojciech Bychawski znalazł dla niego miejsce w pierwszej piątce, obok Andrzeja Pluty juniora, Przemka Żołnierewicza, Grzegorza Kamińskiego oraz Adriana Boguckiego.

WKS Śląsk znajdował się po przeciwnej stronie zdrowotnej barykady. Do rywalizacji przystąpił mocno osłabiony, bez kontuzjowanych: Łukasza Kolendy i Olka Wiśniewskiego. Jednak nawet biorąc pod uwagę te absencje, wrocławianie wciąż dysponowali sporym arsenałem w ataku. Arkowcy starali się odpowiadać tym, co od początku sezonu ma być ich cechą rozpoznawczą, czyli ambicją i walką o absolutnie każdą piłkę.

Przez większość meczu nasze schematy się sprawdzały. Kiedy nadarzały się okazje do przyspieszenia gry, przyspieszaliśmy, natomiast w momencie szybszego powrotu gospodarzy do defensywy, ustawialiśmy akcje w ataku pozycyjnym. Do przerwy aż 5 asyst rozdał Andrzej Pluta junior, którego dobrze uzupełniał Kacper Gordon. W polu 3 sekund rządził i dzielił Adrian Bogucki, ale WKS miał Jakuba Nizioła i Sauliusa Kulvietisa.

Prowadzenie często się zmieniało, wynik pierwszej połowy na 41:35 dla Śląska ustaliła trójka Dušana Mileticia. Podkoszowy wicemistrzów Polski wrócił na parkiet mocno rozochocony. Rywale wrzucili wyższy bieg i po niecałych 3 minutach w trzecim rozdaniu odskoczyli na +11. Wtedy sprawy w swoje ręce ponownie wzięli Pluta junior i Bogucki. Ich zagrania dały impuls do odrabiania strat pozostałym żółto-niebieskim. W punktowanie włączył się Kuba Szumert, chwilę później po kapitalnym przechwycie trafił Maks Wilczek, dzięki czemu wróciliśmy na prowadzenie, 62:60.

Zdawaliśmy sobie sprawę, że w tym fragmencie meczu każde posiadanie będzie miało ogromne znaczenie dla końcowych losów. Obie drużyny nie odpuszczały. Czwartą kwartę zaczęliśmy z wysokiego „C”, niesamowitym, mocarnym wsadem Przemka Żołnierewicza, ale rzutami z daleka odgryźli się Daniel Gołębiowski oraz Jawun Evans. Niestety, talent ofensywny WKS-u coraz częściej dawał nam się we znaki. Od stanu 74:73 na 4:11 min. przed końcem przeciwnicy przejęli inicjatywę. Naszym zawodnikom zabrakło czasu na przeprowadzenie kolejnej szarży.

W pojedynku środkowych triumfował Dušan Miletić, który zdobył 31 oczek. Warto jednak podkreślić wcale nie gorszą dyspozycję Adriana Boguckiego. Jego efektowne manewry trzymały nas w grze o zwycięstwo w Hali Orbita. Licznik naszego 23-letniego centra zatrzymał się na 26 punktach, 9 zbiórkach i 2 blokach. Przegrywamy 79:88, ale z parkietu schodzimy z podniesionymi głowami, ze świadomością, że przez 40 minut walczyliśmy jak równy z równym z zespołem występującym na poziomie Eurocup.

Jesteśmy przekonani, że Arkowcom pozytywnej energii nie zabraknie w kolejnym wyjazdowym spotkaniu – 13 października (piątek) przeciwko Arged BM Stali Ostrów Wielkopolski. Do Polsat Plus Areny Gdynia zawitamy dokładnie tydzień później. 20 października o godzinie 17:30 sprawdzimy formę mistrza Polski, Kinga Szczecin. Już teraz serdecznie Was zapraszamy!

WKS Śląsk Wrocław – Krajowa Grupa Spożywcza Arka Gdynia 88:79 (20:23, 21:12, 19:27, 28:17)

Śląsk: Miletić 31, Nizioł 15, Gołębiowski 12, Kulvietis 11, Evans 9, Gravett 8, Parakhouski 2, Adamczak 0, Piśla 0, Zębski 0, Nowicki, Sitnik.

Krajowa Grupa Spożywcza Arka: Bogucki 26, Pluta 18, Gordon 10, Żołnierewicz 9, Kamiński 7, Wilczek 5, Szumert 2, Kenić 2, Hrycaniuk 0, Marchewka 0, Nagel, Czoska.