Mocne treningi, efektowna prezentacja drużyny i bardzo owocny sparing z Energą Czarnymi Słupsk. Ostatnie dni przygotowań do sezonu 2025/2026 przebiegły zdecydowanie po myśli żółto-niebieskich.

DZIĘKUJEMY ZA UDZIAŁ W PREZENTACJI
Drużynę AMW Arki spowiła już aura zbliżającej się rywalizacji w Orlen Basket Lidze. Za nami ostatnie przedsezonowe gry testowe, a także prezentacja zespołu, która odbyła się w miniony piątek w gościnnych progach Klubu Marynarki Wojennej „Riwiera”. Serdecznie dziękujemy wszystkim Kibicom za przybycie, stworzenie wyjątkowej atmosfery i słowa otuchy przed startem zmagań ligowych.
Na scenę wkroczyli wszyscy zawodnicy i członkowie sztabu szkoleniowego AMW Arki. Nie ukrywali, że z niecierpliwością czekają na inauguracyjne spotkanie z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski (niedziela, godz. 12:30). [BILETY]

Górny rząd (od lewej): Jarosław Zyskowski, Einaras Tubutis, Jakub Zabłocki, Krešimir Ljubičić, Adam Hrycaniuk.
Środkowy rząd (od lewej): Kamil Łączyński, Courtney Ramey, Mike Okauru, Luke Barrett, Jakub Garbacz, Mateusz Orłowski, Filip Kowalczyk.
Dolny rząd (od lewej): Hubert Śledziński (trener przygotowania motorycznego), Roman Tymański (asystent trenera), Mantas Česnauskis (pierwszy trener), Bartosz Sarzało (asystent trenera), Piotr Szczotka (trener przygotowania motorycznego), Dominik Gańko (kierownik drużyny).
OSTATNI SPARING NA PLUS
W ubiegłym tygodniu nie zabrakło także rywalizacji na boisku. Na tydzień przed inauguracją Orlen Basket Ligi żółto-niebiescy mierzyli się w hali ACS AMW z Energą Czarnymi Słupsk. Mecz cieszył się sporym zainteresowaniem kibiców obu ekip i zdecydowanie nie zawiódł ich oczekiwań – emocje trzymały widzów w niepewności do ostatnich sekund.
Arkowcy zaczęli wspaniale, dzieląc się piłką i utrzymując agresywną defensywę. Dzięki serii 15:0 osiągnęli wysoką przewagę, która w rekordowym momencie wynosiła aż 19 „oczek” (35:16). Tradycyjnie, nad tempem gry czuwał Kamil Łączyński, autor 8 asyst w całym spotkaniu.
Słupszczanie nie poddali się jednak bez walki. W drugiej połowie podjęli ambitne próby zniwelowania strat. Oba zespoły stawiały na bezkompromisowe rozwiązania i nie uciekały od fizycznej bitwy. Podopieczni trenera Česnauskisa musieli w końcówce radzić sobie bez Mike’a Okauru i Einarasa Tubutisa, którzy usiedli na ławce z 5 przewinieniami. Ostry napór Czarnych został ostatecznie odparty, a punkt na wagę zwycięstwa z linii rzutów wolnych zdobył Kuba Garbacz.
Nasi zawodnicy stawiali na zespołowość – zanotowali 21 asyst, przy czym aż 5 graczy zakończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem: Ramey (13), Garbacz (11), Tubutis (10), Zyskowski (10) i Ljubičić (10).

AMW Arka Gdynia – Energa Czarni Słupsk 74:73 (22:16, 19:15, 15:21, 18:21)
AMW Arka: Ramey 13, Garbacz 11, Tubutis 10, Zyskowski 10, Ljubičić 10, Okauru 8, Łączyński 6, Hrycaniuk 4, Barrett 2, Orłowski, Zabłocki, Kowalczyk.
Czarni: Skele 12, Duffy 11, Tomczak 9, Etou 8, Carter 8, Nowakowski 7, Wilczek 6, Okoro 6, Musiał 6, Ivory 0, Pluta, Zabrocki.
Od teraz pełne skupienie na inauguracyjnym spotkaniu ze Stalą. Jedziemy dalej!