Z Areny Ostrów wracamy bez zwycięstwa. W 25. kolejce Orlen Basket Ligi koszykarze AMW Arki Gdynia przegrali z Tasomix Rosiek Stalą 83:105.

Nasi zawodnicy przyjechali do Ostrowa Wielkopolskiego z wizją odniesienia drugiego zwycięstwa z rzędu w Orlen Basket Lidze. Stawka konfrontacji z Tasomix Rosiek Stalą była tym większa, że obie drużyny znały już wyniki spotkań Arriva Polskiego Cukru Toruń i Dzików Warszawa. W składzie żółto-niebieskich ponownie znalazł się Daniel Szymkiewicz, który wrócił na parkiet po krótkiej nieobecności, natomiast poza grą nadal pozostawał Stefan Djordjević. Serbski środkowy stopniowo szlifuje formę po kontuzji, w ostatnim czasie wznowił treningi z piłką, ale wciąż potrzeba czasu, by otrzymał zielone światło na meczową rywalizację.
Początek należał do Nemanji Nenadicia. Trafienia wszechstronnego Serba stonowały nieco zapędy rywali, którzy chcieli narzucić nam swoje warunki. Nenadić zdobył szybko 6 punktów, a gdy skuteczność dołożyli Łukasz Kolenda czy Adam Hrycaniuk, po niespełna 7 minutach było 14:13 dla Stali. Z czasem jednak ostrowianie zaczęli dochodzić do głosu. Dzięki piorunującej końcówce zbudowali prowadzenie, które po upływie pierwszej ćwiartki wynosiło 11 „oczek” (27:16). W końcowym fragmencie po stronie Arkowców punktowali jedynie Kolenda i Ivan Gavrilović.
Gdynianie starali się rozkładać akcenty w ataku. W drugiej części więcej rzutów wziął na swoje barki wracający w znane sobie strony Jakub Garbacz. Pod koszem aktywnością do gry wykazywał się Adrian Bogucki, ale gospodarze nie dawali za wygraną. W połowie kwarty, po rzutach Damiana Kuliga, Anthony’ego Robertsa oraz Siima-Sandera Vene, odskoczyli na 37:20. Rzutami wolnymi odpowiedział Sage Tolbert, lecz kolejny zryw Robertsa znowu powiększył straty. Do przerwy przegrywaliśmy 32:55.
Choć wynik nie układał się po naszej myśli, trener Nikola Vasilev wyraźnie zaznaczył, że poddanie meczu bez walki nie wchodzi w grę. Drugą połowę otworzyliśmy akcjami liderów – Nenadicia, Kolendy i Garbacza. Trzecia kwarta stała na wysokim poziomie ofensywnym, w którego osiągnięciu pomogły Arkowcom także manewry Gavrilovicia, jednego z najaktywniejszych graczy AMW Arki po zmianie stron. Niestety, gospodarze nie pozwalali sobie na błędy i nadal kontrolowali przebieg spotkania, głównie za sprawą obwodowych, Paxsona Wojcika i Jalena Riley’a.
Obraz meczu nie uległ zmianie do samego końca. Żółto-niebiescy przegrali w Ostrowie Wielkopolskim 83:105. Najlepsi strzelcy AMW Arki: Gavrilović, Kolenda i Garbacz, zanotowali po 13 punktów, a 12 „oczek”, 6 zbiórek i 6 asyst zapisał na swoim koncie Nemanja Nenadić. Następne spotkanie rozegramy już po świątecznym weekendzie – w Poniedziałek Wielkanocny podejmować będziemy lidera Orlen Basket Ligi, Anwil Włocławek.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski – AMW Arka Gdynia 105:83 (27:16, 28:16, 23:23, 27:28)
Stal: Riley 25, Roberts 20, Kulig 17, Wojcik 13, Vene 9, Rutecki 8, Lambrecht 6, Czerlonko 4, Egner 3, Smektała 0, Pływaczyk 0, Waniak 0.
AMW Arka: Gavrilović 13, Kolenda 13, Garbacz 13, Nenadić 12, Bogucki 8, Szymkiewicz 6, Watson 5, Sewioł 4, Tolbert 4, Szumert 3, Hrycaniuk 2, Kowalczyk 0.