Blisko, coraz bliżej! [AMW Arka-WKS Śląsk 101:87]

Opublikowano: 22 kwietnia 2026

Nie zamierzamy owijać w bawełnę – to był jeden z najlepszych wieczorów z AMW Arką Gdynia w tym sezonie! W zaległym spotkaniu Orlen Basket Ligi żółto-niebiescy rozbili WKS Śląsk Wrocław 101:87 i wykonali kolejny milowy krok w kierunku fazy play-off. 

Pojedynek z 18‑krotnym Mistrzem Polski był ostatnim domowym występem drużyny Mantasa Česnauskisa w rundzie zasadniczej Orlen Basket Ligi. I choć nasi zawodnicy mieli z tyłu głowy, że do Polsat Plus Areny Gdynia wrócą w kluczowej fazie sezonu, to na parkiecie nie było mowy o oszczędzaniu sił. Zagrali na pełnych obrotach, z ogromną energią i intensywnością, prezentując poziom, którego nie powstydziłyby się najmocniejsze ekipy w lidze. Efekty? Przyszły błyskawicznie!

Wspomniany szkoleniowiec AMW Arki zdecydował się wstawić do wyjściowej „5” dwóch kreatorów – Kamila Łączyńskiego i Milana Barbitcha – czym po raz kolejny potwierdził niezawodność swojego trenerskiego nosa. W premierowej kwarcie na listę strzelców wpisało się aż 9 koszykarzy naszego zespołu, przy czym sam wprowadzony z ławki Jarosław Zyskowski zgromadził na swoim koncie 9 „oczek”.

Arkowcy szybko wyczuli, że rywale mają wyraźny kłopot z powrotem do defensywy. Forsując umiejętnie tempo, czekali na moment, w którym podmęczeni goście przestaną trafiać z trudnych pozycji, co utrzymywało ich w grze przez pierwsze minuty meczu. Przełom nastąpił pod koniec pierwszej odsłony, gdy ucieczkę AMW Arki zainicjował „Zyzio„, z kolei po faulu niesportowym tuż przed syreną punkty zdobyli: Łączyński i Luke Barrett.

Rzutem na taśmę Gdynianie osiągnęli dwucyfrową przewagę 32:21, jednak nie zamierzali na tym poprzestawać. W drugą część wkroczyli piekielnie istotnym trafieniem drugiej szansy Adama Hrycaniuka, który dał swoim kolegom wręcz popisową zmianę. Niezniszczalny „Bestia” tego wieczoru przeżył kolejną młodość w karierze!

Boiskowa symfonia weteranów trwała w najlepsze. Chwilę po przebudzeniu „Bestii” znów przypomniał o sobie Zyskowski – dwie fenomenalne trójki w kontrze wyprowadziły Arkowców na prowadzenie 40:23. Podrażnieni Wrocławianie starali się odgryzać, ale broniący gdyńskiej twierdzy żółto-niebiescy kontrolowali korzystny wynik. Sam Zyskowski miał po pierwszej połowie aż 17 punktów, co skwitował w swoim stylu – skromnym, szarmanckim uśmieszkiem.

Druga połowa rozpoczęła się od twardej, wymiany ciosów. Śląsk ruszył agresywnie, próbując zmniejszyć straty i złapać kontakt, ale nasi zawodnicy nie pozwolili rywalom złapać wiatru w żagle. W kluczowym momencie świetnie zareagował Adam Hrycaniuk, który najpierw wywalczył pozycję pod koszem, a chwilę później dołożył punkty z faulem. Swoje robił też Mike Okauru, konsekwentnie pilnując prowadzenia – atakował obręcz, wymuszał przewinienia i pracował po obu stronach parkietu. Amerykanin poszedł w ślady „Zyzia” i zanotował jeden z najlepszych występów w sezonie!

Wraz z upływem trzeciej kwarty przewaga AMW Arki znów zaczęła rosnąć. Gdynianie odzyskali rytm, przyspieszyli grę i ponownie narzucili gościom swoje tempo. Seria udanych akcji w ataku, połączona z twardą obroną, pozwoliła odbudować bezpieczne, piętnastopunktowe prowadzenie, które finalnie uspokoiło sytuację na parkiecie.

Wrocławianie próbowali różnych sztuczek. Celną trójką niespodziewanie popisał się nawet ex-gdynianin, Stefan Djordjević. Ostatecznie jednak to trener Ainars Bagatskis bezradnie chował twarz w dłoniach, kiedy decydujące ciosy z dystansu zadali Barrett i Łączyński. Skutecznymi akcjami swoje występy ukoronowali również Zyskowski (25 pkt, 5/6 za 3, rekord sezonu!) i Okauru (linijka 22-6-5).

Świetnie dysponowani żółto-niebiescy kontrolowali przebieg gry i zasłużenie pokonali WKS Śląsk 101:87. To 17. zwycięstwo AMW Arki w Orlen Basket Lidze, w której do końca rundy zasadniczej naszych graczy czekają jeszcze 3 spotkania wyjazdowe (26.04 w Warszawie, 03.05 w Lublinie oraz 06.05 w Toruniu). Bilans 17-10 daje jednak poważne podstawy ku temu, aby myśleć o bezpośrednim awansie do fazy play-off z TOP6 Orlen Basket Ligi.

Atmosfera w Polsat Plus Arenie Gdynia po raz kolejny dopisała. Naszych graczy nakręcał głośny doping gdyńskich Kibiców, wspomagany przez specjalne klaskacze przygotowane przez Partnera Meczu, gdyńską firmę EXO Energy System. Dziękujemy wszystkim za zaufanie i wsparcie w rundzie zasadniczej, widzimy się niebawem!


 

AMW Arka Gdynia – WKS Śląsk Wrocław 101:87 (32:21, 21:21, 23:23, 25:22)

AMW Arka: Zyskowski 25 (5×3), Okauru 22, Ljubicić 12, Łączyński 11 (1×3), Barrett 11 (1×3), Hrycaniuk 10, Barbitch 6, Tubutis 4, Kowalczyk 0, Orłowski, Zabłocki.

WKS Śląsk: Djordjević 20 (1×3), Gray 18 (2×3), Urbaniak 16 (1×3), Nizioł 10 (2×3), Sanon 7, Williams 6, Kulikowski 3 (1×3), Sternicki 3 (1×3), Czerniewicz 2, Penava 2, Luc 0, Wiśniewski 0.