AMW Arka lepsza od Legii [AMW Arka-Legia 67:60]

Opublikowano: 8 listopada 2026

AMW Arka Gdynia powraca na zwycięską ścieżkę w meczach przed własną publicznością. W 6. kolejce PGE Basket Ligi żółto-niebiescy pokonali Legię Warszawa 67:60, w dużej mierze przesądzając o losach spotkania w trzeciej kwarcie, wygranej aż 29:9. 

Niedzielne spotkanie w Polsat Plus Arenie Gdynia rozpoczęło się od minuty ciszy, którą uczczono ofiary tragicznych wydarzeń w Krakowie. AMW Arka Gdynia łączy się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar, przekazując im wyrazy głębokiego współczucia.

Niebieski Mecz w ramach kolejnej edycji akcji AMW Arka Dla Jaj sprawił, że sport ponownie stał się przestrzenią do rozmowy o zdrowiu, profilaktyce i przełamywaniu tabu. Tegoroczne wydarzenie poświęcone było profilaktyce nowotworów jąder i prostaty. Kibice, którzy w niedzielę odwiedzili gdyńską halę, mogli skorzystać z licznych bezpłatnych badań i konsultacji przygotowanych przez partnerów wydarzenia. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się badania PSA, których przeprowadzono aż 420. Nie zabrakło również możliwości wykonania USG jąder, pomiaru ciśnienia i poziomu glukozy we krwi, a także konsultacji ze specjalistami.

Dziękujemy Wam, Kibicom, za skorzystanie z możliwości badań oraz wszystkim zaangażowanym Partnerom Akcji. 

Spotkanie rozpoczęliśmy sprawdzoną już wyjściową piątką. Na parkiecie od pierwszej minuty pojawili się Kasper Suurorg, Alex Stein, Jakub Garbacz, Jaquan Lawrence oraz Mate Vucić. Początek rywalizacji upływał pod znakiem wyrównanej walki, a wynik długo oscylował wokół remisu.

Arkowcy starali się złapać należyty rytm, realizować przygotowane zagrywki i szukać najlepszych rozwiązań poprzez dzielenie się piłką. Efektownymi wsadami popisali się Lawrence i Vucić, ale nie wybiło to z rytmu przyjezdnych. Końcówka pierwszej odsłony należała do Legii, która po dziesięciu minutach prowadziła 24:17.

Drugą kwartę celną trójką otworzył Garbacz, lecz niemal natychmiast zza łuku odpowiedział Arguster Daniels. Goście nie zamierzali oddawać inicjatywy i stopniowo powiększali przewagę – w pewnym momencie urosła do 12 „oczek”. Duże znaczenie miała w tej części spotkania skuteczność rzutów z dystansu. Przed przerwą żółto-niebiescy oddali osiem prób zza łuku, ale tylko jedna z nich znalazła drogę do kosza – wspomniana, autorstwa Garbacza. W efekcie kolejny wsad Lawrence’a, kilka dobrych akcji Suurorga oraz rzuty wolne Kamila Łączyńskiego pozwoliły jedynie zmniejszyć straty do stanu 31:39.

Po zmianie stron oglądaliśmy już zupełnie inną AMW Arkę. Gdynianie potrzebowali niewiele ponad trzech minut, by odrobić wszystkie straty i przejąć prowadzenie dzięki dwóm trafieniom z daleka Kamila Łączyńskiego oraz świetnej defensywie całej drużyny. Kluczem były akcje „1 na 1”, w których nie pozwalaliśmy rywalom na kreowanie otwartych pozycji. Warto docenić poświęcenie Mate Vucicia czy Jake’a O’Neila – obaj wykonali pracę, której nie widać w statystykach.

Produktywne minuty z ławki zapewniał też wracający po kontuzji Jarosław Zyskowski. Jego rzut z obwodu – po podaniu Steina – zwieńczył trzecią kwartę wygraną przez AMW Arkę aż 29:9. W ten sposób udało nam się wypracować solidną zaliczkę.

W ostatniej kwarcie Legia próbowała jeszcze wrócić do gry. Obu drużynom znów zaczęło brakować szczęścia, jednak Arkowcy nie dali sobie odebrać wypracowanej zaliczki. Zachowaliśmy koncentrację w decydujących fragmentach, a kluczowe punkty dołożył Jakub Garbacz, który trafił z narożnika boiska, przysłowiowo „zamykając mecz”.

AMW Arka lepsza od Mistrza Polski. Gdynianie zwyciężyli na własnym parkiecie z Legią 67:60 i z bilansem 4-2 przygotowują się do kolejnych wyzwań w PGE Basket Lidze. Niebieski Mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym zakończyło 4 zawodników – Kasper Suurorg (13), Kuba Garbacz (12), Alex Stein (10) i Jaquan Lawrence (10). Mate Vucić zebrał natomiast 11 piłek, w tym 5 na tablicy ofensywnej.

AMW Arka Gdynia – Legia Warszawa 67:60 (17:24, 14:15, 29:9, 7:12)

AMW Arka: Suurorg 13, Garbacz 12 (2×3), Stein 10, Lawrence 10, Łączyński 8 (2×3), Zyskowski 7 (1×3), O’Neil 4, Vucić 3 (11 zbiórek), Robinson 0, Kowalczyk, Polaczuk, Nagel.

Legia: Daniels 14 (1×3), Goloman 13 (1×3), Ilver 11 (1×3), Freemantle 9 (1×3), Piśla 5 (1×3), Tomaszewski 3 (1×3), Zoriks 3, Kolenda 2, Wojciechowski 0, Andrzejewski 0, Czapla 0, Niedziałkowski.