Orlen Basket Liga budzi się ze snu przed najważniejszą częścią rozgrywek! Po ponad miesiącu przerwy od ligowej rywalizacji koszykarze AMW Arki Gdynia obierają kurs na stolicę. W niedzielę (8 marca) o godz. 12:30 zmierzą się z Dzikami Warszawa.

To moment, na który wszyscy czekaliśmy z nieskrywaną niecierpliwością. Ładniejsza pogoda za oknem zwiastuje nadejście wiosny – także tej koszykarskiej, zapowiadającej się w obecnym sezonie wyjątkowo ciekawie. Podopieczni trenera Mantasa Česnauskisa mają do rozegrania jeszcze 11 spotkań w rundzie zasadniczej Orlen Basket Ligi, łącznie z zaległym meczem z WKS Śląskiem Wrocław (21.04). Możliwe są więc wszystkie scenariusze.
Najbliższa i najistotniejsza perspektywa Arkowców to wyjazd do Warszawy, gdzie nasi gracze powalczą o przełamanie w starciu z Dzikami. Żółto‑niebiescy ruszają w podróż naładowani nową energią, wszak do zespołu w ostatnich tygodniach dołączył obwodowy Milan Barbitch. Jego wejście do rotacji natychmiastowo pobudziło resztę drużyny – Milan potrafi napędzić kontrę, znaleźć kolegę w odpowiednim miejscu, a kiedy trzeba: sam wziąć odpowiedzialność za zdobywanie punktów.
FRANCUSKA ELEGANCJA – MILAN BARBITCH W AMW ARCE!

24-latek był jednym z bohaterów niedawnego sparingu żółto-niebieskich z Energą Czarnymi Słupsk. Notując 14 punktów, 6 asyst i 4 zbiórki poprowadził swój nowy zespół do wygranej 93:76. Jako ciekawostkę warto nadmienić, że Milan to dopiero drugi francuski zawodnik broniący barw AMW Arki od sezonu 2003/2004 – dwie dekady temu trójkolorowe szlaki naszego Klubu przetarł Ali Bouziane.
- Arka była bardzo zdeterminowana w trakcie rozmów i negocjacji. Rozmawiałem przez telefon z trenerem i z prezesem klubu. Byłem pod wrażeniem ich energii i zaangażowania. Mogę zdradzić, że istotna była rozmowa z Bartłomiejem Wołoszynem, który nie skupiał się tylko na aspektach sportowych. Opowiadał o klubie, historii i pięknym mieście. Czułem, że obaj mnie chcą i wiedzą, jak wykorzystać moje atuty – opisywał Milan Barbitch w rozmowie z Karolem Waśkiem.

Jeszcze większego wiatru w żagle przed niedzielnym meczem dodaje powrót Einarasa Tubutisa. Litewski podkoszowy uporał się z kontuzją obojczyka i wraca na parkiet głodny gry, gotowy rzucić się na każdą piłkę oraz ponownie zademonstrować swoje walory po obu stronach boiska.

Warszawskie Dziki to jeden z wielu konkurentów Arkowców w walce o awans do fazy play-off. Obie ekipy mają na koncie po 12 zwycięstw, przy czym to nasi rywale są sklasyfikowani na wyższej pozycji w tabeli z racji na nierówną liczbę rozegranych meczów. Podobieństwa widać również w niektórych aspektach gry – jedni i drudzy świetnie rywalizują na tablicach, a także popisują się znakomitą skutecznością rzutów za 3 punkty (najlepsza skuteczność AMW Arki, 5. miejsce Dzików).
Niezwykle interesująco jawi się potyczka Kamila Łączyńskiego z Landriusem Hortonem – odpowiednio siódmego asystującego (śr. 6.2 asysty/mecz) z drugim strzelcem Orlen Basket Ligi (śr. 20.6 pkt/mecz). Obaj skutecznie napędzają grę swoich zespołów, choć różnią się pod względem boiskowych profili. Należy także pamiętać o byłym koszykarzu AMW Arki, Grzegorzu Kamińskim, który błyszczał formą w ostatnich meczach ligowych przed przerwą.

Warszawiacy – podobnie jak Arkowcy – zakończyli swoją przygodę z Pekao SA Pucharem Polski na ćwierćfinale. Wcześniej jednak wygrali 3 z 4 spotkań w Orlen Basket Lidze, m.in. demolując w Sopocie Energę Trefla aż 104:64. Ciężar gatunkowy niedzielnej rywalizacji stoi więc na wysokim poziomie.
DZIKI WARSZAWA:
PG: Landrius Horton, Darnell Edge, Grzegorz Grochowski
SG: Tahlik Chavez, Michał Aleksandrowicz
SF: Rivaldo Soares, Grzegorz Kamiński
PF: Bennett Vander Plas, Krzysztof Kempa
C: Odi Oguama, Łukasz Frąckiewicz
Trener: Marco Legovich (asystent: Szymon Walczak)
Bilans, miejsce w tabeli: 12-8, 5. miejsce.
Kierunek – Warszawa! Jedziemy do stolicy wykonać ważny krok w kierunku górnej części tabeli, a także… sprawić prezent wszystkim naszym Kibickom z okazji Dnia Kobiet. Bilety na mecz dostępne pod adresem: bilety.dziki.basketball. Początek spotkania o godzinie 12:30. Transmisja na żywo w Polsacie Sport.

LICZBA MECZU: 0
W swojej ponad 30-letniej historii AMW Arka jeszcze nigdy nie wygrała z Dzikami Warszawa w oficjalnym meczu ligowym. W niedzielę to zero musi zniknąć!