Pierwszy wyjazd nieznacznie na minus [Start-AMW Arka 76:73]

Opublikowano: 17 października 2026

W meczu 3. kolejki PGE Basket Ligi koszykarze AMW Arki Gdynia przegrali na wyjeździe z PGE Startem Lublin 73:76. Żółto-niebiescy do końca walczyli choćby o dogrywkę, jednak ostatecznie ponieśli pierwszą porażkę w sezonie 2026/2027. Najskuteczniejszym graczem zespołu z Gdyni był Kasper Suurorg, zdobywca 23 punktów.

Trzecia kolejka PGE Basket Ligi przyniosła nam nowe wyzwania. Po dwóch spotkaniach w Polsat Plus Arenie Gdynia żółto-niebiescy wybrali się w dalszą podróż do Lublina, by zmierzyć się z szukającym premierowego zwycięstwa PGE Startem. Podobnie jak wcześniej w naszych szeregach zabrakło kontuzjowanego Jarosława Zyskowskiego – według najnowszych prognoz jego powrót do treningów w pełnym zakresie powinien zająć jeszcze ok. 4 tygodnie.

Na parkiet Hali Globus wybiegła znana już pierwsza „5”: Kasper Suurorg, Alex Stein, Jakub Garbacz, Jaquan Lawrence, Mate Vucić. Pierwsze trafienie padło łupem tego ostatniego, jednak gospodarze szybko odpowiedzieli serią 7:0 i objęli nieznaczne prowadzenie, które utrzymywało się do końca pierwszej ćwiartki. Gdynianie trzymali się blisko za sprawą akcji Garbacza, Suurorga czy Shiloha Robinsona.

Debiutujący na najwyższym szczeblu Amerykanin otworzył również wynik drugiej kwarty, doprowadzając jednocześnie do remisu 21:21. W kolejnych minutach waleczny Shiloh kontynuował natarcie – dołożył rzut spod obręczy i drugą trójkę, dając AMW Arce minimalną przewagę 27:26. Niestety, tym razem naszej drużynie nie udało się pójść za ciosem tuż przed przerwą. Końcówka pierwszej połowy zdecydowanie należała do rywali.

Wśród Lublinian szczególnie aktywni byli zawodnicy znani z występów w Gdyni – Filip Put oraz Courtney Ramey. Amerykanin poprowadził grę Startu, trafiał trudne rzuty i agresywnie atakował „pomalowane”. W efekcie do szatni schodziliśmy, mając do odrobienia 14 „oczek” (34:48).

Ofensywny przestój żółto-niebieskich w dużej mierze wynikał z kłopotów ze skutecznością zza łuku. W pierwszych 20 minutach drogę do kosza znalazły tylko dwie próby – obie autorstwa wspomnianego Robinsona. Nasi gracze chcieli za wszelką cenę odnaleźć skuteczność, ale kosze Hali Globus nadal wyglądały na zaczarowane. Na domiar złego, w drugiej połowie z powodów zdrowotnych na parkiecie nie pojawił się Kamil Łączyński. Nasze problemy nie kończyły się więc tylko na aspektach sportowych.

Wszelakiej maści utrudnienia nie zniechęciły jednak podopiecznych trenera Mantasa Česnauskisa. Nasz zespół wrócił na plac gry z nową energią i błyskawicznie rzucił się w pogoń. Zryw poprowadzili liderzy – Kasper Suurorg i Alex Stein, zdobywając 12 punktów z rzędu dla AMW Arki. W końcówce trzeciej kwarty ożywił się także Jaquan Lawrence. Arkowcy zacieśnili szyki w obronie i starali się odrobić straty.

Miejscowi starali się odpowiadać, ale Gdynianie nabierali rozpędu również w czwartej odsłonie. Po dwóch kolejnych trójkach Suurorga oraz rzucie Steina zrobiło się 68:62. Chwilę później za celny rzut wolny Ramey’a trafieniami z dystansu zrewanżowali się Kuba Garbacz i ponownie Suurorg, który wyraźnie wiódł prym w drugiej połowie. Na niespełna 4 minuty przed końcem z przewagi PGE Startu pozostał zaledwie jeden punkt! (68:69).

Emocje sięgnęły zenitu. Żółto-niebiescy wypracowali kilka okazji na doprowadzenie do remisu, na tablicach brylował Lawrence, a swoich sił z daleka próbowali Suurorg i Garbacz. W ostatniej akcji do dogrywki próbował również doprowadzić Stein. Było naprawdę blisko, ale ostatecznie nie udało nam się wyrównać.

AMW Arka Gdynia przegrała w Lublinie z PGE Startem 73:76, ponosząc pierwszą porażkę w sezonie 2026/2027. Najskuteczniejszym zawodnikiem naszej drużyny był Kasper Suurorg, który zapisał aż 23 punkty i 4 asysty. 14 „oczek” zgromadził Alex Stein, natomiast 11 punktów zanotował Jakub Garbacz.

Przed nami czas na analizę i wyciągnięcie wniosków w treningu – koncentrujemy się już na następnym meczu, w którym zmierzymy się na własnym terenie z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych (25.10, godz. 12:30).

PGE Start Lublin – AMW Arka Gdynia 76:73 (21:19, 27:15, 16:20, 12:19)

Start: Ramey 20 (3×3), Lottie 13 (1×3), Put 12 (2×3), Williamson 9 (1×3), Miska 7 (1×3), Tass 6, Joesaar 6, Pelczar 3 (1×3), Ciechociński, Kowalski, Siergiej.

AMW Arka: Suurorg 23 (3×3), Stein 14, Garbacz 11 (2×3), Robinson 9 (2×3), Lawrence 8 (2×3), Vucić 6, O’Neil 2, Łączyński 0, Kowalczyk 0, Nagel, Polaczuk.